i myślą goni za snu marą zwodną
i we śmierć wierzy.
SKRZYNECKI
Źle działa na ludzi.
Żymirski jakiś pęd śmiertelny budzi.
CHŁOPICKI
Jak i ten młody — a śliczny a strojny;
w oczach mu błękit się palił, jak niebo,
gdy się zwierciedli pod wileńskim zamkiem
w rzece, a rzeką płynie czar upojny. — —