szczęków, tętentu szum.

Przez pola, jak sięgnąć wzrokiem,

gest jego Śmierci wyrokiem.

powolej

Ja prosty żołnierz jestem, ja ochotnik;

ja nie chcę być w debatach psotnik;

dokażę cudów, jeno mnie rozkażcie.

Jako był wielki On, na to się ważcie.

On w sobie miał potęgę wielkoluda.

On wskrzeszał cud, a dziś śpią we mnie cuda.