A oni płyną tam, gdzie grad kul leci; —
mnie by, siostro, z żalu
moje zamarło serce. O nasi!, o nasi!
MARIA
Serce we mnie omdlewa. Piękność ich tak krasi
na ostatnich chwil kilka.
drgnęła patrząc; nagle pochyla się ku oknu
To ten jest Chłopicki, co zwraca koniem — —?
Patrzy tu, przyzywa kogoś, laską skinął,