DZIENNIKARZ

Wolałbym już stokroć razy

policzone dni

niż ten bieg, bieg, pęd, gonitwa

ku przepaści, otchłani, zawrotom!

Ach, kresu, ach, kresu lotom!

Stacza się sercowa bitwa,

opadam coraz na głazy,

mrze na ustach modlitwa,

ach, kresu, ach, kresu lotom! —