może trafić, ale pana.

POETA

Bawię panią galanterią

przez pół drwiąco, przez pół serio;

stąd się styl osobny stwarza:

nikt nikogo nie dosięga,

nikt nikogo nie obraża —

na łokcie różowa wstęga —

nie prowadzi do ołtarza. —

Tajemnicą jest kobieta.