No pewnie, my do Sasa, wy do lasa.
SCENA XIX
Poprzedni, Gospodarz
CZEPIEC
podszedł ku śpiącemu i szarpie go za ramię
Hej, hej, panie — — — !
Cóz to pon śpią, trzeba wstać,
trzeba się do czego brać.
GOSPODARZ
rozbudzony, z fotelu i z krzeseł, na których leży