383. Nastrój?... — słowa zwrócone przeciw poszukiwaniu „nastrojów”, znamiennych dla sztuki modernistycznej (Stimmung), ale tu raczej dla modnej wówczas postawy, podporządkowującej zachowanie się zmiennym, lecz przeważnie posępnym lub marzycielskim nastrojom, odpowiadającym pesymizmowi w poglądzie na świat. [przypis redakcyjny]
384. czy cię nudzi — tzn. czy odczuwasz nudności, mdłości. [przypis edytorski]
385. ino (gw.) — tylko. [przypis edytorski]
386. evviva l’arte (wł.) — niech żyje sztuka. Przybliżony cytat z wiersza Kazimierza Tetmajera Evviva l’arte z Poezyj, Serii II (1894): „i chociaż życie nasze nic niewarte: / evviva l’arte!”. Wiersz ten, głosząc hasło „sztuki dla sztuki”, stał się bez mała programową deklaracją polskich modernistów. [przypis redakcyjny]
387. kult Bachusa i Astarte — Bachus w mit. rzym.: bóg wina; Astarte: babilońska i fenicka bogini miłości (także: wojny, księżyca, niebios). [przypis redakcyjny]
388. trzos — sakiewka; torebka na pieniądze. [przypis edytorski]
389. zniwelować się — zrównać się, zejść. [przypis redakcyjny]
390. Chopin gdyby jeszcze żył (...) — w bełkotliwych wynurzeniach pijanego Nosa komentatorzy dosłuchiwali się echa deklaracyj Stanisława Przybyszewskiego, jego fascynacji muzyką Chopina (którego kompozycje grywał podczas pijatyk w gronie cyganerii). W samej postaci Nosa odnajdywano uosobienie „przybyszewszczyzny” krakowskiej. Owo zagadkowe „ram-tam-tam-tam-tam”, które w ustach Nosa zastanawiało może czasem którego z czytelników Wesela, to niewątpliwie nic innego, tylko fraza z Preludium A-dur Chopina, które Przybyszewski godzinami potrafił grywać w chwili największego napięcia, waląc coraz wścieklej, coraz rozpaczliwiej w klawiaturę. I więcej znalazłoby się cech przybyszewszczyzny w Nosie; pewne aktorstwo desperacji, owo „na plan pierwszy wstąpić muszę”, i echa Nadczłowieka: „Bonaparte, ten miał nos” etc. W ten sposób, tą jedną figurą, Wyspiański otwiera (dla wtajemniczonych) okno na cały dwuletni bujny okres krakowskiego i polskiego życia artystycznego. Nos, ten maruder przybyszewszczyzny, odcina się od tego całego środowiska tragicznie groteskową plamą (por. Tadeusz Żeleński-Boy, Plotka o „Weselu”). [przypis redakcyjny]
391. zgotowione (gw.) — przygotowane. [przypis edytorski]
392. Całowałem Morawiankę — zapewne cząstkowa parafraza jakiejś piosenki, może żołnierskiej (Galicja i Czechy z Morawami wchodziły w skład Austrii, łączyła ich mieszkańców często wspólna służba wojskowa). [przypis redakcyjny]