nie to, nie jeszcze miałam w myśli:

chciałabym, żeby się kto zjawił,

kto by mi nagle się spodobał,

żebym się jemu też udała

i byśmy równo na to przyśli79.

Widzisz, takiego bym kochała,

i to tak bardzo, bardzo, bardzo.

HANECZKA

Ach, tym uczucia moje gardzą;

przecie trza wprzódy wypróbować,