I znów zapada w myśl głęboką

i w jeden przedmiot utkwi oko,

nim myśli nowe go wybawią,

że w mózgownicy swej pionka posunie.

Wloką się za nim dziwne płaszcze

ze starych kronik, które czytał,

z orłów wypchanych pakułami,

z broszur, gdzie jaką myśl zachwytał,

z strzęp szalów (niegdyś były nowe,

były: purpura, jedwab, złoto);