He, he, he, he.

SAMOTNIK

Przestwory! Widzę poprzez złom

w chmurach wiszący grom,

jak schyla się nad Boży-dom:

daleko hen. — Piorunie stój!

Rozpocznę z Bogiem bój.

Anioły płaczą w skardze, łzach...

ECHO

Ach — — — — — !