błoto i kurz, i śnieg...
Marnota, — lichość. — — Walczą duchy,
a zeszły nad przepaści brzeg.
Gdzie stąpię... przepaść; paść już mam
i kamienieję w granit-słup.
Stójcie, — tu przepaść! — Nicość, trup,
na dnie tam trup...!
Szatani śmieją się na dnie...
Słyszycie śmiech?