KONRAD

Tyżeś to, moja święta?

HESTIA

Na czoło twoje kładę dłoń

a usta moje nucą śpiew

w tajemnic znaku wieczystych,

byś zbył tę myśli głębną toń,

gadów pełną nieczystych.

KONRAD

Ty ogień mój i krew.