jakobym już nie wierzył —?

Ktoś przede mną olbrzymi stanął

i przesłonił jasność mych dróg

i nie wiem —

li to Szatan czy Bóg —?

Czy chcecie, bym się z nim zmierzył —?

Czy będziecie mnie wierni,

gdy ja zachwieję się i padnę u jego nóg,

niewiedzący —?

Czyli80 chcecie być z panów myśli, czyli sług!?