Pójdziecie za mną, — wolni tam!,
gdzie Duch jest panem sam,
Gdzie Duch rozpęta wasze skrzydła,
mieczem Anioła przetnie sidła
i pęta wasze spadną z rąk:
przez mękę kaźni zbyjcie mąk!
postąpił ku przodowi sceny
Przyjmiecie tutaj z mojej dłoni
pokarm i napój niepamięci.
Postąpił, pochylił się i podźwignął ciężkich, spiżowych drzwi, wiodących w tej części katedry ku grobom królów i bohaterów Polski.