A matka moja idzie, staruszka, — (przy nas żyje) —

i patrzy się po kwiatach, napisach szumnych szarf

i pyta: »to te kwiaty dla ciebie, skąd to, czyje?

Mój synu — mówi matka — ho, to twój ojciec z bronią

walczył za świętość naszą i zdobył się na czyn...

(Legł w sześćdziesiątym trzecim; dziś zapomniany grób)

nikt wieńców mu nie dawał, nie rzucił kwiatu, świec...«

Mój ojciec był bohater, a ja to jestem nic.

W błazeństwie dzieł udanych, w komedii wiecznej prób,

ja się rumienię, wstydzę, wstyd biorę wasz do lic...