prostuje się

Koledzy: na stawienie Dantona przed Trybunał — żadną miarą nie mogę się zgodzić.

BILLAUD

drgnął tknięty strasznym podejrzeniem

Robespierre... ty się boisz!

ROBESPIERRE

wśród napiętej ciszy odpowiada przyjaźnie kpiącym uśmiechem

Koledzy: Danton — to jednostka. My — to Rewolucja. Zamiast pożerać się wzajemnie ku radości wrogów, chwyćmy go za łapy i zmuśmy, aby nam służył.

COLLOT

Oj, Robespierre! To poemat rycerski, nie plan taktyczny!