Prosić!
Nie czekając na odpowiedź, Vadier odtrąca Woźnego i wbiega. Czerwony z irytacji przystaje u stołu.
VADIER
Znów zaczynają! Tego już doprawdy za wiele! — Godzinę temu był nowy atak na Comsur...
BILLAUD
Gdzie?!
VADIER
No w Konwencji przecie! Moi drodzy, ale to już pachnie zamachem stanu! Dziś postawili na swoim: aresztowano nam Hérona!
Robespierre zastygł, blednąc śmiertelnie. Okrzyki oburzenia i zaskoczenia.