CAMILLE

tłumi ją wybuchem pasji

Powiedziałem wyraźnie, że nie ma mnie w domu!

Robespierre uważa, by go niczym nie drażnić. Nie uśmiecha się więc.

LUCILE

wstaje

Wstydź się, Camille. — Nie będę wam przeszkadzać; zobaczymy się jeszcze, Maxime!

Robespierre wstaje i kłania się. Lucile odchodzi.

CAMILLE

przystaje przed nim z założonymi rękami