DANTON
(oszołomiony przeciera czoło)
W ciąży... teraz... pada na krzesło O, do stu milionów siarczystych szatanów!!!
LOUISE
szorstko
Jeśli chcesz ze mną mówić — to zachowuj się po ludzku.
DANTON
spojrzał na nią, jakby był zapomniał o jej obecności. Bez żalu całuje ją w palce
Nie gniewaj się, najdroższa. Louise siada Odzyskasz teraz wolność, dziecko — pomyśl o tym i powiedz: czy ty mnie rzeczywiście... nienawidzisz?