wzdycha
Może kto ma kawałek krzesła, panowie —?
równocześnie:
CAMILLE
zrywa się
Fabre!... A chodźże tu do nas, siądź na łóżku...
Umieszcza go po prawej, po lewej ma Dillona. Stygnie w połowie serdecznego powitania.
FABRE
O, dziękuję ci... zdziwiony Cóż... czy aż tak się zmieniłem?...