O! — Słyszysz go?!...
OBYWATEL I
wyrywa Woźnemu karty
Byleśmy się tylko zmieścili!...
Wtłaczają się z trudem. Przez otwarte drzwi, z głębi:
GŁOS DANTONA
...podły Saint-Just, odpowiesz przed potomnością za to bluźnierstwo!...
Następnie, przy zamkniętych drzwiach, spokojne napomnienie prezydenta Hermana103, który się potem zwraca do Fabre’a. Po słowach Dantona pierwszy, bardzo lekki szmer zajęcia; ustaje podczas przesłuchu Fabre’a. Spokój.
Na lewo: