powstrzymana
Dla sądu... — co, nie wolno? — A czemu? — Daj pokój. — Trudno. — Chodźmy.
Odchodzą z wyjątkiem dwu u drzwi.
w głębi:
Głos Dantona, bardzo poważny, rozlega się z szczególnym naciskiem. Na sali szmer zamilkł, ustępując ciszy głębokiego skupienia uwagi.
po prawej:
OBYWATEL III
z satysfakcją
Ten Fouquier posiwieje do wieczora, jak B...