szeptem jak cios bicza
Panowie!!...
Rozpraszają się błyskawicznie. Dozorca wnosi wodę i wychodzi.
GŁOS HÉRAULTA
wśród zalęknionego szmeru
A może on stał pod drzwiami?!
PHILIPPEAUX
głośno
Nie. Słyszałem kroki z daleka.
Uspokojeni zbierają się z powrotem.