Siada. Nieokreślony szmer uznania.

DANTON

Grubo się mylisz, Phi...

Zachowując ciszę, masa drgnęła — spręża się.

FOUQUIER

Nie macie głosu, Danton!

pierwsze, bardzo stłumione, lecz pewne, wydrzeźnianie i chichot. Cichy syk o spokój

DANTON

Nie mam głosu! — A odbierzże mi go, dalej! — Miej odwagę wyznać publicznie, żeś dostał zaliczkę na nasze głowy!

Tłum się z wolna ożywia; szmer: „Nabiera rozpędu — cicho, słuchajcie!” — głosy podnoszą się zaledwie do szeptu. Za każdą saillie122 coraz powszechniejszy, lecz wciąż silnie stłumiony, chichot i oznaki aprobacji.