CAMILLE
Pomyśl: ten przeklęty siódmy numer leży u Desenne’a! — No, jak go Komitet przeczyta — to po mnie. pada na krzesło, kryje twarz w rękach O Georges, Georges! I po coś ty mi kazał pisać takie okropne rzeczy!...
DANTON
rad, że ma się na kim rozpędzić
Bom nie wiedział, że mam do czynienia z rozlazłym tchórzem! — Proszę bardzo: idź do Robespierre’a, rzuć mu się do nóg, przysięgaj, żem cię batem zmuszał do...
CAMILLE
zrywa się
Georges! Jakże możesz obrażać mnie w ten sposób!... ochłonął Wiesz doskonale, że ci jestem bezwzględnie oddany — a że Robespierre’owi ręki nie podam, póki żyję. — Ale poradźże mi!...
WESTERMANN
wstaje