Wśród willi lotnych ciekła tu Mozella...
Jakiż upojny dźwięk przy winobraniu!
Dziewczęta niosły urny, drżące życiem —
Ledwo te gruzy rozpoznałem. Szczątki
Murów cesarskich oblizują mgły.
Święte znamiona w trumnach zbeszczeszczone.
Obok zaryte jamy barbarzyńców...
Tylko się dźwiga brama, którąm kochał6!
W żałobnej krepie czasów, ale z pychą,
Ze setek okien miota swą pogardę