Na wasze nędzne lepianki (zerwijcie,

Co nie przestaje z was szydzić!), na ludzi:

Książąt, kapłanów, żołdaków jednakich,

Na larwy7 wzdęte z zagasłym wejrzeniem,

Niewiasty, które rabbi nasz odtrącił —

Cóż znaczą sprawy, które wy sławicie!

Najszlachetniejsze zatracono: krew...

My, cienie, silniej dyszymy! Żyjące

Widma! śmieje się chłopiec Manlius...

Potrząsać berłem nad wami nie pragnie,