Melodię przeciągłą i smutną jak jęk jesiennej wichury pochwyciła ze strony przeciwnej rota pielgrzymów i odpowiedziała zgodnym refrenem:

Gdzie niewinnego Piłat dekretuje,

Z łotry winuje.

Wtedy lud klęczący w szerokim półkręgu dokoła stacji podjął nutę i wzmocnił rezonansem setek piersi. I płynęła w dal siną, podwieczorną niby echo — wspomnienie zamierzchłych zdarzeń ocknione po wiekach w klasztornym zakątku odległej, polskiej krainy...

Ruszyli w dalszą drogę. Otwierał pochód prałat w asyście kleryków, za nimi szedł orszak mnichów i pątników wędrownych z Pielgrzymem Żytomierskim na czele, potem mniszki i siostry zakonne, na koniec rzesza wiernych i pokutników. Ponad ludzkim pogłowiem jak statek na barkach fali kołysała się woskowa figura Chrystusa naturalnej wielkości; wyniosła postać Zbawiciela obnażona z szat, z krwawymi pręgami razów na plecach, pochyliła ku piersi ukoronowaną cierniami głowę i zwiesiła spętane powrozami ręce w bezwładzie zdania się na dolę. Płonące dookoła Niego olbrzymie świece-triangały88, pozatykane w żelazne ucha na brzegach feretronu, oświetlały twarz umęczoną i bolesną nad miarę. I wysterczał sponad żywopłotu świec Bogoczłowiek umęczony okrutnie i smutny aż do zgonu niby wieczysty symbol — pamiątka ludzkiej złości i ludzkiego pohańbienia. Ecce homo89!...

W jakiejś chwili spojrzenia roty krzyżowej kierowane jakby tajemną wolą skupiły się wszystkie na tym gorejącym feretronie i z piersi tysiąca buchnęła lawiną rozdzierająca pieśń:

Ludu mój, ludu, cóżem ci uczynił?...

Gdy dochodzili do stacji piątej, wzniesionej po prawej stronie drogi na piaszczystym wydmuchu w okolu czterech wierzb płaczących, wystąpił z grona pątników zgarbiony, w brązowy habit przyodziany Pielgrzym z Żytomierza. Pokutnik, kryjąc twarz pod skrzydłami szerokiego kaptura, wyprzedził czoło procesji i schyliwszy się przed kapliczką stacyjną, podjął z ziemi i dźwignął duży, drewniany krzyż...

Gdy nadciągnęła reszta orszaku, ksiądz Dezydery ukląkł przed wizerunkiem Chrystusa upadającego pod krzyżem i pozdrowił Go słowami na pół pieśni, na pół molowego recitativa:

— Kłaniamy Ci się, Chryste, i błogosławimy Tobie!