— Żeś przez Krzyż Twój święty świat odkupić raczył — dopowiedziały tłumy i przeszły zaraz do motywu zasadniczego stacji:

Cyreneusza pod ciężar krzyżowy

Przyjmuje Jezus; a wszystkim gotowy

Zapłacić niebem, kto Mu w tej ciężkości

Ulży z litości.

Za przykładem Pielgrzyma z Żytomierza poszło kilkunastu pątników, biorąc na barki brzemię krzyży, których stos wielki leżał przygotowany na stopniach kapliczki. Odtąd aż do końca drogi wstępował w górę las krzyżowy i wahały się czarne ramiona rozpostarte nad głowami ludzi złowieszczym błogosławieństwem...

Przy stacji szóstej wysunęła się z grona zakonnych dziewic młoda, przecudnej urody mniszka i trzymając wysoko nad głowami śnieżnobiałą chustę z wizerunkiem twarzy Chrystusowej, stanęła na czele pochodu. Wtedy lud, zakołysawszy się falą zbożowego łanu, uczcił krzyżowy postój pieśnią rzewną a prostą:

Pełna gorzkości święta Weronika,

Smutne łzy lejąc, z Panem się spotyka,

A gdy twarz Jego tuwalnią ociera,