Co to za flaga z poszarpanym proporcem?!

Agnes pędem podbiega do przedpiersia tarasu i przyciskając ręką łomocące głośno pod szkaplerzem serce, spostrzega drzewce strzaskanego masztu wbite w szczelinę pomiędzy skałami; podarte na strzępy resztki żagla łopocą w podmuchach porannej morki jak bandera śmierci. Badawcze oczy zakonnicy przesuwają się z bolesną ciekawością po rozkali przylądka i odkrywają nowe, coraz wymowniejsze szczegóły.

Oto kawał zmiażdżonej burty. Na oddartej, ostatkiem nitów trzymającej się blasze widnieją złote litery napisu.

— Hanka — odczytuje siostra Agnieszka i nagle robi jej się ciemno w oczach.

Aż odsłania się ostra, nieuchronna prawda. Tam, za tym granitowym blokiem kryła się dotychczas, niemal w zasięgu jej ramienia...

Z ręką zaciśniętą kurczowo na szprychach zdruzgotanego steru leży na wznak na skale kapitan Warmski — spokojny już i o nic niedbający, z uśmiechem wyzwolin w stężałych już rysach. Leży piękny i męski, z zakrzepłą strugą krwi na skroni. Do ust przyciska czarnego kwefu szczątek. Nad nim krążą, kwiląc, morskie mewy, gra pieśń żałoby morski wiatr...

27 VIII 1926 – 15 V 1927.

Przypisy:

1. bujowisko — sfalowane morze. [przypis edytorski]

2. spoczyn (neol.) — spoczynek. [przypis edytorski]