— Czytaj od trzeciego wiersza z góry!
— „Przepisy w materiej używania czarodziejskiej kukły: homunculus cerreus190 alias191 człowiekiem woskowym zwanej”. — Charakterystyczny nagłówek!
— Co dalej?
— „Skoro już w homunculusa onego stworzonego na obraz a podobieństwo upatrzonej ofiary włosy tejże zaczynisz alboli zęby, wtedy łuk przygotuj. A łuk ten winien być z tarniny, a cięciwę mieć z włosów kozła, zasię strzały z ości rybich lub gwoździ podkowy. Gdy tedy człowieczka onego i łuk tarninowy nadobnie przysposobisz, czekajże cierpliwie konstelacjej Saturna libo Marsa.
A skoro figury one wrogie na niebie zaświtają, łuk napnij i strzałę wypuść w pierś kukły serdeczną...”
— Clausura nigromanticae192 — objaśnił Wierusz. — Jakby wyjęta skądś z Paracelsa. Przerzuć dwie kartki i czytaj dalej!
— „W noc cichą, w noc księżycową zwierciadło weź panieńskie, zwierciadło, co odbiło już nieraz kraśne lico, i zanurzywszy w kadź z wodą, obróć gładzią ku światłu. A gdy już księżyc wzejdzie i w głąb kadzi zajrzy, rzuć na zwierciadło owo wieniec ze strzępów koszuli skalanej krwią dziewki, co chorobę przebywa miesięczną. Wieniec ten, gdy się już światłem księżyca nasyci, na głowę włóż kukle...”
— Fragment bez końca.
Obróciłem znów kartę i czytałem dalej:
— „Rozdział 10. — Praktyki czarnoksięskie ludu na Kujawach w wieku XVII. — ...Jeśli tedy kogo tobie niemiłego na zdrowiu uszkodzić zapragniesz, ulepże przódzi z wosku libo z gliny świeżej łątko193 małe, kształtem a posturą człeka onego przypominające, któremu choróbsko zadać chcesz, a ulepiwszy, włosów parę jego spod pachy libo ząb jego, libo paznokiet w przydatku zaczyń... Potem z członków figurynki onej mierę bierz nitką unurzaną w miazdze z rozduszonego pająka i mierę ową przywiąż do szyi żabie alboli leciwej ropusze, co ją w sadzie swoim najdziesz. A skoro już mierę na szyi jakoby pętlę zawiesisz, przekłujże żabie oko igłą, którą szyto przódzi żgło194 dla człeka zmarłego... Wierę w tydzień najdalej wróg twój serdeczny ciężko zaniemoże...”