— Doprawdy tak jest, tak jest!
— Nie wiedziałam.
— Ale teraz będzie to pani brała pod uwagę?
— Muszę troszeczkę pomyśleć, muszę pomedytować, jak to jest. Wracając do rzeczy... Proszę powiedzieć, co pan hrabia chciał mi zakomunikować?
— Tak. Mam dla pani wiadomość. Czy mogę mówić otwarcie?
— Tak — tak... Ale... z oględnością...
— Chcę tylko zapytać o to, czy pani wciąż... To jest... czy pani chce wiedzieć, co się dzieje?
— Chcę wiedzieć — mówiła Ewa gwałtowniej, idąc coraz szybciej.
— Pisał do mnie znowu, po raz drugi, mój przyjaciel o Niepołomskim.
— Cóż pisał?