— Ja dam odpowiedź na każde pani pytanie!
— Nie, na to dać nie można.
— Niech pani spróbuje!
— Chciałabym dowiedzieć się bardzo prostej rzeczy: czy pan wcale nie wiedział o tym, że... dajmy na to... Ale to darmo pytać...
— Dlaczegóż... darmo pytać!
Uśmiech zapamiętały i drapieżny na jej ustach przemknął.
— Bo ja i tak panu nie uwierzę...
— Ale o co chodzi? Proszę!
— Czy pan wcale nie wiedział, że Łukasz Niepołomski ma przyjechać do Warszawy zaraz wówczas, w lutym, w marcu? Czy pan tego nie wiedział, gdy pan ze mną dobrotliwie rozmawiał w Łazienkach?
— Czy ja tego... Nie, nie wiedziałem! Daję na to moje nieskalane słowo honoru.