— Czy podobna!?

— Wyrobię.

— W Rzymie wyrobisz?

— W Rzymie.

— Kiedy?

— Za jakie dwa, trzy miesiące.

— A kiedy wrócisz?

— Wrócę, wrócę! I już na wieki...

Znowu począł głosić miłą prawdę:

— Ty jesteś szczęście!