[1925]

Morze55

Morze zmywa nieskończonem chlustaniem cokolwiek w duszy człowieka jest bojaźnią wobec tyrana, lub wobec tłumu, cokolwiek jest przesądem, zabobonem, co jest zastarzałym błędem myśli, z choroby lub głupoty narosłym.

Morze odmywa i odkurza wszystko, co jest przemijające, podatne, słabe, sypkie, co da się odłamać, oderwać, rozprószyć.

To, co po pracy tych fal w człowieku zostanie, jest już naprawdę twarde i niewzruszone jak skała.

22. I. 25.

[Napis]56

Śnie wieczny, Śnie wieczny...

Na pograniczu cichego lasu i łąk od wilgoci,

łąk od wielkiego bogactwa traw pachnących, śnie wieczny