5. Elegja — była drukowana w „Tygodniku Powszechnym” (wydawanym w Warszawie przez Wiktora Gomulickiego) 2 listopada 1889 r. (Nr. 5). — W trzecim od końca ustępie utworu w zdaniu ostatniem, coś w druku opuszczono. Wydawca pozwolił sobie zapełnić powstałą lukę prawdopodobnym wyrazem w nawiasach. [przypis redakcyjny]
6. Ach, gdybym kiedy dożył tej pociechy... — pierwodruk w „Tygodniku Powszechnym” 12 października 1889 r. (Nr. 2). Jest to, zdaje się, pierwsza drukowana rzecz Żeromskiego prozą. Wcześniej były drukowane „sztubackie wierszydła” (wedle określenia samego Żeromskiego w niedatowanym liście do p. Stefana Dembego), mianowicie przekład Pragnienia Lermontowa w „Tygodniku Mód i Powieści” 8 lipca 1882 r. (Nr. 27) Piosnka rolnika w „Przyjacielu Dzieci” 12 sierpnia 1882 r. (Nr. 32). Pragnienie (Z Lermontowa): „Czemum ja nie ptakiem, nie krukiem stepowym,/ Co leci tu w górze, nad głową?/ Dlaczego nie mogę z obłokiem zimowym/ Ulecieć w mą stronę rodową?/ Na zachód, na zachód poleciałbym lotem,/ Gdzie przodków mych kwitną rozłogi,/ Gdzie zamek ich pusty, błyszczący jak złotem,/ Gdzie popiół mych ojców śpi drogi!/ Na ścianie wiekowej ich puklerz herbowy/ I miecz zardzewiały nad drzwiami.../ Ja zacząłbym latać i z tarczy rodowej —/ Kurz zmiótłbym mojemi skrzydłami!/ I arfy ich szkockiej nawiązałbym struny.../ I dźwiękby poleciał sklepieniem.../ I tak, jako powstał — tak cichy, stłumiony,/ Skończyłby się cicho — marzeniem!/ Lecz na nic me prośby, lecz na nic me żale.../ Co począć z srogiemi losami?/ Ten kraj i mój zamek, sterczący na skale,/ Wielkiemi rozdarte morzami./ Ostatni potomek zwycięskich szeregów,/ Tu więdnę w tym kraju zimowym,/ Choć tutaj zrodzony — do innych drżę brzegów.../ Ach! czemum nie krukiem stepowym?!”. Piosnka rolnika: „Plonuj, plonuj, ziemio stara!/ Ródź mi, matko, ródź!/ Oto moja pszenna miara:/ Zwróć z nasypką, zwróć!/ Może, ziemio moja droga,/ Dasz mi cierń i głóg.../ Jednak śmiało, w imię Boga!/ Wpuszczam w ciebie pług.../ Orzę z końca aż do końca,/ Mego łanu grzbiet,/ Ode wschodu aż po słońca/ Zachód — orzę het!.../ Tyż mi nagródź, z emio matko,/ Mój tak krwawy trud.../ Niech, gdy ciężkie przyjdzie latko,/ Dach mój minie głód!/ Plonuj, plonuj, ziemio stara!/ Ródź mi, matko, ródź!/ Oto moja pszenna miara:/ Zwróć z nasypką, zwróć!...”. [przypis redakcyjny]
7. In memoriam Tadeusza Micińskiego — przemówienie to, wygłoszone na uroczystej akademji w teatrze im. Bogusławskiego w Warszawie, dn. 6 marca 1925 r. (przed przedstawieniem dramatu Micińskiego Kniaź Patiomkin), drukowane było potem w „Wiadomościach Literackich” 22 marca 1925 r. (Nr. 12). [przypis redakcyjny]
8. Henryk Bukowski — łączymy tu dwa artykuły o Bukowskim. Pierwszy był drukowany zaraz po jego śmierci w „Tygodniku Illustrowanym” (24 marca 1900 r., Nr. 12), drugi w dwadzieścia pięć lat później w „Świecie” (21 marca 1925, Nr. 12). [przypis redakcyjny]
9. Marjan Abramowicz — pierwodruk w „Przeglądzie Warszawskim” Nr. 40 (styczeń 1925). [przypis redakcyjny]
10. Wspomnienie — było ogłoszone w książce zbiorowej Pamięci Wilhelma Feldmana (Kraków, 1922). [przypis redakcyjny]
11. Na broń... — pierwodruk tego utworu mieści się w lwowskim tygodniku „Placówka” 1919 r. w Nr. 22 (29 czerwca) i 23 (6 lipca). Stamtąd był on — cały lub częściowo — przedrukowany przez kilka dzienników („Gazetę Polską” w Warszawie w Nr. 262, „Nową Reformę” w Krakowie w Nr. 297–298, „Nasz Kraj” w Wilnie w Nr. 68). Między innemi krakowski „Ilustrowany Kuryer Codzienny” (1919 r., Nr. 298) powtórzył początkową jego część pod zmienionym tytułem: Wiarą, bronią i cudem; jako osobną pozycję bibljograficzną wymieniają ten przedruk p. Stefan Vrtel-Wierczyński w Bibljografji literatury polskiej za rok 1919 (Lwów, 1926, str. 128) i p. Kazimierz Czachowski w „Gazecie Literackiej” (1927 r., Nr. 2: Stefan Żeromski. Pisma ogłoszone przez Żeromskiego i nie objęte wydaniami książkowemi. Uzupełnienia). [przypis redakcyjny]
12. Mieczysław Jakimowicz — wspomnienie to było drukowane w miesięczniku „Rok Polski” (w Krakowie) we wrześniu 1917 r. (Nr. 9). [przypis redakcyjny]
13. W sprawie Machajskiego — pierwodruk — w „Nowej Reformie” 7 lutego 1911 r. (Nr. 60) — poprzedzony jest słowami redakcji: „Otrzymujemy następujący list z Paryża z prośbą o zamieszczenie”. W Księdze pamiątkowej Kielczan (1925) znajdujemy następujący krótki życiorys Machajskiego (str. 263): „Machajski Wacław — jako student medycyny uniwers. warszaw. za udział w Związku Młodzieży Polskiej i przewożenie patrjotycznej literatury nielegalnej więziony najprzód w Krakowie, a następnie w Warszawie, zostaje skazany na zesłanie na Syberję. Tam następuje przewrót w jego pojęciach i z narodowca przeobraża się w skrajnego komunistę; tworzy własną teorję anarchizmu i skupia koło siebie zwolenników — zwanych „machajowcami”, przeciwstawiających się udziałowi inteligencji w ruchu robotniczym. Machajskiemu przypisują maksymę „dołoj gramotnyje”. Po powrocie z Syberji przebywa jakiś czas w Zakopanem, gdzie aresztowany, a następnie wydalony z granic Austrji udaje się do Paryża. Tam przebywa do wybuchu rewolucji w Rosji, poczem na specjalnym statku, wysłanym przez rząd Kiereńskiego po emigrantów rosyjskich, udaje się do Rosji, gdzie dotąd pozostaje.”. Machajski jest wspominany w Wybiegu instynktu, a był on także podobno (wedle relacji kilku osób, które blisko znały Żeromskiego) prototypem Andrzeja Radka z Syzyfowych prac. Z biegiem lat oddalili się od siebie szkolni przyjaciele. Już w r. 1892, zetknąwszy się z Machajskim w Zürichu, pisał Żeromski do narzeczonej (20 stycznia): „Spotkałem się ze znajomymi i... zdążyłem już zauważyć przedział, istniejący między mną a nimi, — szczególniej zaś przedział między mną i Wackiem. On się zmienił bardzo, a przynajmniej o tyle, że nie można się zejść po bratersku, jak dawniej”. A w innym liście (25 stycznia) znowu: „Dziś się rzadko widujemy, a widząc się mało sobie mamy do powiedzenia. Łudziłem się, że to umysł i serce — to jeden z wielu postępowców, wyśmiewających dziś to, za co wczoraj gardło dawał. Śmiech bierze patrzeć na to wszystko...”. I jeszcze (29 stycznia): „Wacek z wyżyn doktrynek, jakie obecnie trzyma w pachcie, zarzuca mi wstecznictwo, konserwatyzm, filisteryją. Ja z nim — obecnie — nic prawie nie mam wspólnego... Czasami razem pijemy piwo i palemy jedne cygara, uczestniczemy w jednej rozmowie koleżeńskiéj. Jest to szlachetny chłopiec, dobry doktryner, ale ani podobny do dawnego Wacka”. Wiosną r. 1913, przygotowując się do pisania Walki z szatanem, rozczytywał się Żeromski w Sorelu i literaturze syndykalistycznej; napisał też wówczas do Machajskiego z prośbą, aby mu przysłał „najbardziej zasadniczą swoją broszurę”. I oto wrażenie z niej (w kartce z 3 czerwca 1913 r.): „Mach. przysłał mi swoją ostatnią pracę. Po zapoznaniu się dokładnem z całą prawie literaturą tego rodzaju we Francyi widzę, jakie to jego pisanie jest utrapione, wschodnie i bez wartości. Tamci podnoszą rzeczy cudowne i nad wyraz uczciwe, mądre, nowoczesne, z życia wzięte i najwznioślejsze, a ten tylko słowa, słowa i słowa bez końca...” [przypis redakcyjny]
14. Organizacja i program Teatru Narodowego w Warszawie — jest to odpowiedź na ankietę, rozpisaną przez ówczesnego redaktora „Przeglądu Warszawskiego” p. Mieczysława Tretera; drukowano ją w tem piśmie w Nr. 42 (marzec 1925 r.). [przypis redakcyjny]