— Tak jest.
— Proszę mi powiedzieć... waćpanowie macie jeszcze rodziców żyjących?
Znowu:
— Tak jest...
— A czy waszmość dałeś im znać?
— Tak jest.
— Żałuję, że to mi nie przyszło na myśl. Trzeba było lepiej zaczekać.
— Zaczekać z pogrzebem na rodziców?
— Zaczekać... z pogrzebem...
— O, rodzice prawdopodobnie nie przyjechaliby na pogrzeb — wypalił Rafał.