— Toteż ciekawie słucham.
— Primo, konskrypcja dusz.
— Dusz konskrypcja? Chłopskich?
— Tak jest.
— Słyszane rzeczy!
— Baron von Lipowski, pierwszy cyrkułowy komisarz kieleckiego krajzamtu, nie mogąc sam osobiście, mnie wysyła...
— A cóż waszmościom, u Boga Ojca, do moich chłopów?
Urzędnik z lekka a szczerze uśmiechnął się nie podnosząc oczu. Nie odpowiedział też na to pytanie, lecz zadał inne:
— Czy wielmożny pan na fundamencie dekretu ratę ofiary styczniowej dziesiątego i dwudziestego grosza na ręce egzaktora w Chęcinach, urodzonego Czaplickiego, zapłacił był?
— Ratę ofiary? Cóż to za ofiara?