— Umiem.

— Ale czy na pewno?

— Umiem, panie generale.

— No dobrze. Będziesz mi potrzebny jako tłumacz... w razie pojmania, uważasz, niewolnika. Ale czegóż łazisz rozpięty jak mamka?

— Bandaż.

— Bandaż... Pokaż no się. To szósty pułk. Z pierwszej formacji. Pod Tczewem byłeś?

— Byłem.

— Pod Gdańskiem?

— Byłem, panie generale.

— Jako „widz”?