— Co dalej?
— Żołnierze i dwaj oficerowie, którzy na krypach konwojowali te mostołodzie, dali do nas kilka strzałów, ale zobaczywszy siłę rzucili się ku tamtemu brzegowi i po piaskach wyszli na suszę.
— Czy nie udało się wam widzieć mostu?
— Mostu — nie. Szaniec widziałem.
— Widziałeś waćpan? Kiedy i jakim sposobem?
— Nad samym wieczorem wykonaliśmy rekonesans zarówno od strony Kosumców jak i od Kępy Glinieckiej.
— Więc most budują naprzeciw Góry?
— Tak jest. Między Górą a Ostrówkiem.
— Ten Ostrówek leży w samej nizinie Wisły?
— W nizinie, ale na brzegu dość wysokim.