Kapitanie, który czystości swej nie tracisz, przechodząc w poprzek złego i który masz naturę złota jednakową wszędzie i zawsze — usłysz krzyk naszej tęsknoty w pustkowiu...
BOŻYSZCZE
Poświście lochów, wichrze martwogłosy, dźwigaj z padołów ból niewysłowiony, leć w łuki nocy, potrząsaj niebiosy37, dzwoniąc chmurami za umarłe38 w dzwony. Nędzo, co lejesz w kamienie łzy płone39, drzewa z konary40 w pustkę ściągnionymi41, krwawe mogiły, głębie wód zbroczone — wzywajcie o krzywdach ziemi.
GŁOSY
Sędzio! Połóż na sprawiedliwej szali pracę naszą skradzioną, męstwo nasze nadaremne i wytrzymałość naszego cierpienia...
BOŻYSZCZE
Ja, który jestem prokuratorem, obrońcą, sędzią i katem własnego serca — stoję u szubienicy.
GŁOSY
Ty, któryś jest wiekuistą żądzą wszystkości, któryś jest wieczny głód, daremnie pożądający, któryś jest bunt, głęboko ukryty — ratuj serca zemdlałe!