— Gdzie cię raniono?
— W bitwie.
— Jakie masz rany?
— Mam ranę w biodrze od kuli...
— Kto cię tu ukrył?
Książę milczał. Wiesnicyn pokiwał głową. Zrozumiał. Oczy mu przesłoniła zadymka wściekłości. — Spytał:
— Ta panna ukryła cię tutaj?
Książę milczał.
— Aresztuję cię! — rzekł Wiesnicyn.
— Po co? Zabij mnie. Trzymasz w ręce nabity pistolet. Jeżeliś żołnierz! Jeżeliś oficer! Wystrzel! Przecie umiecie rannych mordować.