Czym uwiódł którą? O, nie, chwytałem moment,
Gdy czary swe natura w nich sprawiała.
Jam żadnej nie porzucił. Me serce wdzięczność
Dla każdej z nich na wieki zachowało.
Artur Schnitzler135, Casanova w Spa.
Jest prawdziwym i przeważnie kiepskim dyletantem we wszystkich działach sztuki stworzonych przez Boga. Pisuje kulawe wiersze i usypiające traktaty filozoficzne, rzępoli średnio na skrzypcach i w najlepszym razie rozprawia jak encyklopedysta. W znacznie doskonalszym stopniu posiadł te rodzaje sztuki, które są wymysłem diabła: grę w faraona, karty, biribi136, kostki, domino, oszustwa, alchemię i dyplomację. Ale jako wielki mag i mistrz celuje Casanova jedynie w grze miłosnej.
Tutaj wiążą się w chemicznym splocie twórczym setki jego zmarnowanych, ułamkowych talentów, składając się na czysty żywioł skończonego homo eroticus137. W tym, wyłącznie w tym kierunku ujawnia ten podejrzany dyletant niezaprzeczony geniusz.
Cieleśnie już zdaje się być jak gdyby stworzony do służenia kultowi Cyterejki138. Wyjątkowo szczodrze sięgnęła skąpa zazwyczaj natura do tygla swojego, aby wygarnąć z niego cały zapas siły męskiej, zmysłowości i fizycznego piękna, i w ten sposób stworzyć, ku radości i uciesze kobiet, prawdziwego mężczyznę, un mâle, samca, czy jak się to chce nazwać, pełnowartościowy, a mimo to lekki i zwinny jak piórko, nieustępliwy, a zarazem gorący okaz mocnej płci, masywny odlew i skończoną formę.
Fałszywie bowiem ocenialibyśmy Casanovę-zdobywcę, gdybyśmy wyobrażali go sobie zbudowanego fizycznie na modłę współczesnego, smukłego typu piękności męskiej. Ten bel uomo139 nie jest efebem140, o nie, bynajmniej; raczej prawdziwym ogierem ludzkim z torsem na miarę Herkulesa Farnezyjskiego141, z mięśniami rzymskiego gladiatora i smagłą urodą młodego Cygana, z siłą chwytu i zuchwalstwem kondotiera142, z zapałem krętowłosego bożka leśnego143. Ciało jego jak odlane z metalu, prężne nadmiarem giętkości i siły: czterokrotny syfilis, dwa zatrucia, tuzin pchnięć szpadą, potwornie szare lata spędzone pod Ołowianymi Dachami i w cuchnących ciemnicach kaźni hiszpańskich; nagłe gwałtowne zmiany klimatu, z żaru sycylijskiego do skutych mrozem równin moskiewskich — wszystko to ani o włos nie osłabia jego płciowej gotowości i siły.
Gdziekolwiek i w jakichkolwiek znajduje się warunkach, wystarczy błysk spojrzenia, fizyczne poczucie bliskości kobiety, a już ogniście rozpłomienia się i reaguje jego niczym niezwyciężona płciowość. W ciągu całego niestrudzonego ćwierćwiecza utrzymuje on opinię bajecznego Messer sempre pronto, zawsze gotowego bohatera włoskich komedii; niezmordowanie uczy kobiety wyższej matematyki niż najdzielniejsi z ich kochanków, a nieznośne fiasko w łóżku (któremu Stendhal144 poświęca w swoim traktacie L’Amour wagę specjalnego rozdziału), znane mu jest, aż do czterdziestego roku życia, ze słyszenia jeno i osławienia.