Jak wielkie wargi Anioła,

Przestwór, zrodzony przez noce,

Co trysnąć, ścichnąć nie zdoła.

Ów raj srogi czujesz czyli2,

Jak śmiech, co o dźwięk nie pyta,

Gdy w czeluść ust go nachyli

U dna fałda jednolita?

Berło różanych wybrzeży,

Zastygłych pod mrokiem złota,

Zamkniony3 lot, który śnieży,