Byłam szczęśliwa, byłam wesoła,

Nie znając, co to gorycz cierpienia.

Odkąd zaczęłam chodzić do szkoły,

Już mi nie obce troski, mozoły,

Z szczęścia zostały tylko wspomnienia.

W szkole jest ładnych panienek wiele,

I dwaj poważni nauczyciele.

Jeden z nich nosi nazwę cierpienia,

A drugi słodkie miano miłości;

Na jego twarzy wciąż uśmiech gości,