Gdyś bowiem spał spokojnym snem,

Wziąłem skórzane pantofelki

Stojące przy łóżeczku twym.

Dzisiaj żałując przewinienia,

Gdy krótkotrwały minął czas,

Pokornie błagam przebaczenia

Za to żem ciebie okraść śmiał.

Żeby zaś dowieść prawdziwości

Którą mój każdy wyraz tchnie,

Nie przetrzymuję twej własności,