— Drogi panie, jako przygodny słuchacz pańskiego przewodnika uważam za swój obowiązek ostrzec go, że ten facet cynicznie nabija się z pana. To, co ten bezczelny typ wygaduje, nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną.

Skończył i spojrzał, szukając wdzięczności w oczach owego grubasa w meloniku, lecz ten wydawał się oburzony, nawet dotknięty do żywego. Podniósł pięści do góry, zapienił się i zaczął wykrzykiwać:

— To nie pańska sprawa! Co pana to obchodzi! Mój synek tworzy mi historię fantastyczną. Prawdziwa już dawno mi się znudziła i dawno już przeważnie nie jest prawdziwa. Chcę mieć dzieje dla siebie samego. Pracujemy nad tym już od lat kilkunastu. To moje prawo! Nie okradam pana! Nie czynię panu krzywdy! Czemu więc pan się miesza do naszych spraw, bezczelny młokosie!!! Bydlak, cholera!

Jak zostać człowiekiem szczęśliwym

Każdy z nas wielokrotnie zadaje sobie to pytanie i nikt dotąd nie znalazł odpowiedzi.

Jak zostać człowiekiem szczęśliwym?

A jednak mam na to sposób, odkryłem ów eliksir, jestem wynalazcą recepty na szczęście.

Człowiek, który chce zostać szczęśliwym, musi po pierwsze zerwać z własną rodziną. Zamiast rodziny należy wynaleźć coś innego. Ile bowiem kwasów, ile przykrości, które w późniejszym wieku włażą w wątrobę, powoduje nieprzyjemna, nie do naszego smaku dobrana rodzina. Rzecz jasna, że nikt z nas nie dobiera sobie ciotek, wujów, sióstr i braci. Są to postacie nadane nam przez naturę, zjawiska, z którymi musimy do większego czy mniejszego stopnia dzielić nasz pobyt na ziemi tylko dzięki więzom krwi.

Otóż kandydat na człowieka szczęśliwego musi sobie raz na zawsze powiedzieć: żadnej rodziny. Gdyby jednak jego więzy i zamiłowania do posiadania własnej rodzinki były rozwinięte w bardzo silnym stopniu, powinien zamiast rodziny zaangażować sobie aktorów, którzy za skromną opłatą w chwilach wolnych od gry na scenie potrafiliby grać świetnie rolę jego najbliższych.

Któż zagra lepiej wuja przyjeżdżającego na dwa dni do Warszawy, jak nie aktor wprawiony do ról tego rodzaju w wielu komediach? Kto jak nie podstarzała aktorka potrafi się wczuć w rolę właśnie takiej ciotki, jakiej koniecznie potrzebujemy?