W kraju kartofli zwalcza się alkoholizm! A gdzie prawa gościnności? Gdzie poczucie sąsiedztwa?
One rosną obok nas!
Gdzie serce?
Czy panowie z kongresu przeciwalkoholowego wzięli pod uwagę zagadnienie, które tu poruszam?
Czy panowie — na przykład — wiedzą ile my, ludzie, władcy świata, zawdzięczamy kartoflom?
Dla czyjego dobra chcecie tak krzywdzić kartofle?
Dla dobra ludzi?
Ależ porównajcie przeciętny kartofel z przeciętnym człowiekiem.
Czy kartofel pcha się na kartofla i nawet nie powie przepraszam?
Czy kartofel mówi „taka twoja nać”? Nie! One żyją w ciszy. Pęczkami.