— Chce zostać gwiazdą filmową...
— Ma talent?
— Nie...
— No to przecież nie zostanie... Czego się martwisz...
— Ba, ale ona pragnie zabłysnąć na srebrnym ekranie na przekór wszystkiemu. Mój drogi, ona się charakteryzuje na różne gwiazdy. To są doprawdy koszmarne rzeczy... Kiedy Greta Garbo była modna — to moja żona udawała Gretę Garbo. Później z łatwością godną pozazdroszczenia zaczęła się charakteryzować na Mae West68. Po prostu przez cały dzień nadziewała się czekoladami i uzyskiwała figurę jeszcze kulistszą od pierwowzoru...
— Przynajmniej masz rozmaitość...
— Ba, kiedy teraz jest moda na kogo innego.
— Na Shirley Temple69?
— Właśnie...
— I co? Zdziecinniała?