Toć to święto, ślub mej córki.

Więc czemu na twym licu cień?

Czemuś taka blada?

Chana na to rzecze tak:

Ach, to święto serce ściska!

Smutek weń się wtula.

Obca wiedzie ją drużyna,

A gdzie ja — matula?

Oto idzie pod baldachim

Młódź i starcy pozdrawiają.